Początek ...
Trzebiatów-
niewielkie miasto położone w PN-zach części byłego województwa szczecińskiego,
nieopodal morza Bałtyckiego. Tutaj dotarły wagony towarowe z przesiedleńcami
powiatów przemyskiego, leskiego, sanockiego, dobromyślskiego, jarosławskiego i chełmszczyzny.
Stąd dalej wąskotorową kolejką , wozami, albo pieszo
zostali Oni rozwiezieni po okolicznych wsiach. W samym Trzebiatowie osiedlono
tylko kilka rodzin. Bywało i tak, że nie wszystkie rodziny dotarły w komplecie
do wyznaczonych punktów z różnych przyczyn. Albo po drodze ktoś został
„poproszony” o przesiadkę do pociągu kierującego się do obozu pracy w
Jaworznie, albo umyślnie rozdzielano rodziny i wieziono w różnych kierunkach:
północno-zachodniej, zachodnie i północno wschodniej Polski. To wystarczyło, aby ludzkie dusze wypełnić
strachem. Akcja „Wisła” zapoczątkowała w ich życiach nowy etap – etap życia
wśród obcych na obczyźnie. „Był to czas niewypowiedzianego strachu, tym
bardziej, że porozdzielano nas po kilka rodzin, do tego nad samym morzem, gdzie
zdawało się ,że tu już koniec świata, i któregoś dnia przyjdą nas potopić”
– wspomina były diak miejscowej cerkwi Pan Michał Pliszka (pochodzący ze wsi
Przysłup), Maria Ławrowska (z domu Seńko) dodaje:
„Do tego był to czas naśmiewania się, dokuczania, prześladowan i…milczenia.
Milcząc rozmyślano, milcząc marzono, milcząc tęskniono i modlono się. A kto
umiał więcej, robił więcej – odprawiał mołebeń, modlitwy różańca. Gdzie trafiło
więcej ludzi z jednej wioski, schodzono się na wspólną modlitwę. Prawie każdy
był wypełniony tęsknotą za swoim, za swoją cerkwią , kapliczką, przydrożnym
krzyżem czy figurą…”
Na przełomie
1955-56 zaczęły się odprawy półoficjalne Mszy Swietej w kościele
Ewangelicko-Augsburskim. Msze odprawiał prawosławny ksiądz o. Bazyli
Doroszkiewicz, o którym wierni niewiele wiedzą.
Jednak zanim
zaczęły się pierwsze odprawy w Trzebiatowie, wcześniej utworzono prawosławną
parafię we wsi Ołużna koło Kołobrzegu. Tu śpieszyli wozami, rowerami i pieszo
pierwsi Ukraińscy Grekokatoliccy wierni. Głównym organizatorem tych spotkań
byli: Paweł Kaliczyński, Grzegorz i Fedor Ławrowscy, Maria Ławrowska (z domu
Seńko), Maria Szachmat (z domu Opawka), Paweł Babich, Michał Kochański, i wielu
innych. Msze odprawiał tam o. Bazyli Doroszkiewicz. Właśnie tam Pan Michał
Kochański poznał księdza i ściągnął do Trzebiatowa.
W 1956 roku
przydzielono wiernym Prawosławnym kaplicę świętego Ducha, w której odprawiał
msze ks. Doroszkiewicz, i w której odbyły się pierwsze śluby. Kaplica była
pustym pomieszczeniem, całe wyposażenie wykonano bądź skompletowano dzięki
pomocy wiernych.
Tekst: Daria Walnicka-Bilo
Tłumaczenie polskie i skład: Jan Macyński
|